Strona główna Członkowie Klubu Kontakt Zaloguj
     
 

Hyde Park - Do jakiego wina sa to kieliszki?

16.02.2011 10:42

obrazek
Cześć winni i niewinni fachowcy od boskiego trunku! Kupiłam znajomemu w prezencie, na nowe mieszkanko w Polsce, kieliszki do wina, duże, cieniutkie, pojemności 500 mll, w kształcie jak na zdjęciu, dość wysokie (ok. 21 cm). Doczytałam sie w prasie fachowej, że takie duże kieliszki podaje sie do starych win czerwonych (żeby bukiet miał się gdzie ulatniać) i że taki kształt nazywa się goblet. Wiecie coś o tym jeszcze? Jakieś ekscytujące informacje? Kolega jest z Paryża więc pewnie coś na ten temat wie, a ja nie za dużo. Skoro np. Pinot Noir wymaga odpowiedniego typu kieliszków...

16.02.2011 11:50
obrazek
To jest bardzo, bardzo dobry kieliszek (ten na Twoim foto) i nie przejmuj się tym co czasami wypisuje prasa "fachowa".

Co do pinot noir to w Burgundii najbardziej powszechnym kieliszkiem jest taki jak na foto, ale przyznam szczerze, że sensowny burgund (pinot noir) będzie smakował Twojemu przyjacielowi równie dobrze jak w kieliszku "fachowym" :)

Przeczytaj tego handybloga:

KIELISZEK

v.

16.02.2011 11:56
obrazek
to jest lepsze foto typowego, burgundzkiego kieliszka.

v.

16.02.2011 13:01
To mi się podoba :) Za siebie i myślę innychDziękuje Vintrips za jeszcze większą aktywność forum i tyle cennych artykułów :) Super !

16.02.2011 13:16
tyle , że język mam parszywy :)

16.02.2011 13:16
Rozmiarem kieliszka bym się nie martwił... Mnie osobiście niestety przeszkadzałby jego kształt, a w szczególności brzeg kieliszka rozchodzący się na zewnątrz (o ile tak to można opisać).

16.02.2011 13:34
Język ujdzie :) a co do wywiniętych brzegów to z tego co ostatnio przekazali mi na maleńkim kursie jest to specjalna cecha kieliszka ( i nie ukrywam, ze poluje na nie ...ale dosyć ospale i bez dużego zaangażowania :P ) , aby wzmocnić pierwszą sferę smakową na czubku języka czyli "słodycz".

Pozwolę sobie zamieścić kawałeczek blogu Pana Michała z Pijalni Win Francuskich ( polecam Pan Michał z lekkością pisze i tak samo opowiada :))

"Nie jest zatem obojętne, w które rejony naszej jamy ustnej kierujemy pierwsze strumienie wina. Nie przypadkiem porządny kielich dla czerwonych burgundów miewa brzeg nieznacznie na zewnątrz wywinięty. Kształt ten pozwala winu wlać się nieco płyciej i z większą siłą podniecić kubki smakowe na koniuszku języka, które odpowiadają za wrażenie słodyczy. Tym samym z natury kwasowe francuskie pinoty łatwiej się z tą przemocą wydobytą odrobiną cukru balansują. Podobnie rzecz ma się z alzackimi rieslingami, do których także od czasu do czasu stosuje się wysmukłe kieliszki z czarką o kształcie nie całkiem rozwiniętego kwiatu róży."

Blog

16.02.2011 21:54
Myślę, iż najlepiej będzie kiedy Pan Michał pozostanie ze swoimi, odpowiednio ukierunkowanymi strumieniami kwasowych francuskich pinotów, a ja ze swoją "kulturą wina".

v.

17.02.2011 15:40
Chyba mam ciężki dzień urlopowy :) ... coś się nie zgadza ?

17.02.2011 18:05
Na fb przeczytałem, że byłeś w Sopocie :). Odwiedziłeś może Cyrano?

17.02.2011 18:12
hehe :) tak 1 wino oceniłem nawet :P, niestety wypite w pokoju bo auto nie pozwalało na degustację w restauracji. Miło i przyjemnie to fakt niezaprzeczalny i polecam każdemu kto pojawi się w Sopocie. Jedzenie opisze lada dzień na gastronautach. Na razie nadrobiłem tylko relację z Winomana :)


Nie możesz dodawać nowych wątków
Nie możesz dodawać nowych postów
Nie jesteś moderatorem