Właśnie odświeżam wygląd mojego bloga i przenoszę go na zupełnie nową platformę, co wiąże się z masą technicznych drobiazgów, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Udało mi się zdobyć
ekupon na linuxowy hosting i serwery, co podobno jest najlepszym rozwiązaniem dla osób, którym zależy na stabilności i "czystym" środowisku pracy. Przy okazji dowiedziałam się, jak ważne jest posiadanie kłódki przy adresie strony, więc akurat sprawdzam
black friday promocje na domeny i certyfikaty, żeby wszystko wyglądało profesjonalnie i bezpiecznie dla moich czytelników. Czy Wy też sami instalujecie certyfikaty SSL, czy prosicie o pomoc kogoś znajomego? Zastanawiam się, czy darmowe certyfikaty są wystarczające dla małego sklepu, czy lepiej zainwestować w coś płatnego z gwarancją finansową? Trochę się obawiam tych wszystkich technicznych terminów, ale satysfakcja z samodzielnego postawienia strony jest ogromna. Dajcie znać, jakie macie rady dla kogoś, kto chce, żeby jego strona po prostu działała bez zaglądania do kodu co drugi dzień.