Przy kolejnych perfumach chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na trwałość, bo chyba najbardziej denerwuje mnie zapach, który po krótkim czasie praktycznie znika. Tylko ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy problem zawsze leży w samych perfumach. Jedni mówią, żeby używać ich na szyję i nadgarstki, inni psikają też ubrania, a spotkałem się nawet z opinią, że sporo zależy od skóry i jej nawilżenia. Szukając czegoś nowego, można sprawdzić
Angelove i przejrzeć różne propozycje perfum, szczególnie jeśli ktoś zastanawia się nad zapachami lanymi albo inspirowanymi popularnymi kompozycjami. Ja chciałbym znaleźć coś, co rano można nałożyć przed wyjściem i nie myśleć po dwóch godzinach o ponownym użyciu. Jak to wygląda u was? Gdzie najczęściej aplikujecie perfumy i czy macie jakiś prosty sposób, dzięki któremu zapach rzeczywiście utrzymuje się dłużej?