Cześć! Ostatnio spędziłem pół wieczoru na przekopywaniu sieci w poszukiwaniu jakiegoś sensownego narzędzia do ogarnięcia moich domowych wydatków i kredytu. Wcześniej robiłem wszystko na piechotę w arkuszach, ale szczerze mówiąc, marnowałem mnóstwo czasu na wpisywanie tych samych formułek. Trafiłem w końcu na fajne zestawienie i odkąd używam sprawdzone
porównywarki finansowe, życie stało się prostsze. W kilka minut można zestawić ze sobą oferty różnych instytucji bez błądzenia po omacku i czytania setek stron z drobnym drukiem. Ktoś z Was też z tego korzysta czy wolicie liczyć po swojemu?