Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej Zgadzam się

Portugalska Biedronka - nowa oferta

2014/04/04


Biedronka wróciła do korzeni; kiedy z reguły dopiero na jesieni prezentowała swoją portugalską ofertę win, tak w tym roku postanowiono zdążyć przed świętami i majówką. Wrócono także do miejsca w którym parę lat temu Biedronka organizowała jedną ze swoich pierwszych degustacji, kiedy jeszcze niewielu spodziewało się coraz większego znaczenia dyskontów na rynku winiarskich w Polsce. Jednak stało się to faktem, a wczorajszy wieczór utwierdził mnie w przekonaniu, że sprawdza się stara zasada – im mniej, tym lepiej.

 

Tradycyjnie do kieliszków trafiło kolejno osiem win – musujące, białe, dwa różowe i cztery czerwone, a wśród nich dowód na to, że skoro wino jest w sprzedaży u jednego importera to wcale nie oznacza, że nie może trafić na dyskontowe półki. Gotowi?

 


 

Musujące Caves de Montana Superior (Baga, Fernao Pires i Malvasia) z pewnością zyska fanów wśród poszukiwaczy wysokiej mineralności, sporej pienistości, słodkawego ataku, usta są średnio intensywne, przynoszą gładkie zielone akcenty. Wino dla nieobytych, nieoficjalny kandydat do tarasowo-grillowych posiadówek. Adega de Moncao Ines Negra Vinho Verde 2013 (Alvarinho i Trajadura), choć jeszcze za chłodno u nas na Vinho verde to ta pozycja nie przekonuje. Pierwsze skojarzenia degustujących kierowały się ku mydlinom, rozpaćkanym owocom, utemperowanemu cukrowi i gdzieniegdzie trawiastym akcentom. Dla zdesperowanych? Vercoope Urbe Augusta Vinho verde 2013 (Esoadeiro, Amaral, Borracal oraz Vinhao) to niestety wciąż mało popularne u nas różowe Verde. Czy za sprawą tej pozycji polubimy łososiowe zielone wina? Generalnie wydało się ono dość miękkie, aż za bardzo, skojarzenia z rozwodnionym sokiem z truskawki są słuszne, raczej wydało mi się ono winem „no-name”. Quinta da Alorna Barbeitos 2013 (Syrah i Tinta Roriz) stanowi propozycję zdecydowanie „tarasową”, liche w ekspresji świetnie sprawdzi się przy długich wieczorach i nocnych Polaków rozmowach, kiedy jest ochota na wino, ale na nic wyszukanego. Niewiele tu owocu i kwasowości i właśnie ta lekkość przemawia na jego korzyść. Casa Agricola Alexandre Relvas Merino 2013 (Alicante Bouschet, Aragonez i Trincadeira); skupione, ładna równowaga, jednak niewiele tutaj wyczujemy, ratunkiem może być fakt, że dedykowane jest jako wino gastronomiczne. Monte de Ravasqueira 2013 (Syrah Aragones i Trincadeira) bucha z kieliszka niuansami wiśni, borówek, jagód, kawy oraz mięty, jednak sprawa ma się zupełnie inaczej w ustach; dość rozjechane, „wystrzelone”, sytuację nieco stara się ratować przyzwoity garbnik, jednak każda składowa tego wina jest niczym członek orkiestry, który gra dla samego siebie, a nie jako część większej całości. Zaskoczeniem wieczoru było wino, które znamy z półek Roberta Mielżyńskiego. Quinta do Vallado 2012 (Touriga Franca, Touriga Nacional oraz Tinta Roriz); ołówkowy nos, świeże, atramentowe, soczyste i ładnie zrównoważone. Chyba to pierwsze wino z dyskontu, które spokojnie można odłożyć do piwniczki na parę lat. A przecież nie po to idziemy do tego rodzaju sklepów, prawda? Najczęściej wtedy, kiedy trzeba kupić coś „na szybko”. I wreszcie Lavradores de Feitoria 2011 (Touriga Nacional, Touriga Franca, Tinta Roriz i Tinta Barroca) po poprzednim winie wypadło blado i średnio, poza nikłymi akcentami ciemnych owoców i cieniem kwasowości niewiele się działo, może warto dać mu szansę?

 

 

Wszyscy pamiętamy sytuację z Moscatel de Setubal, kiedy nagle pojawił się w Biedronce w cenie 19.99 zł, podczas, kiedy u importera kosztował nieporównywalnie więcej. Podejrzewam, iż Quinta do Vallado nie podzieli jego losu. Raczej trudno byłoby przekonać statystycznego Kowalskiego o różnicach pomiędzy 2012 a 2010. Odnośnie tej oferty Biedronka trzyma równy poziom – dwa-trzy dobre wina, reszta w średnio-niskiej półce. Gdybyście chcieli przypuścić szturm na Biedronkę w dniu wejścia nowej oferty, koniecznie pamiętajcie o Quinta do Vallado – i to raczej nie w ilości jednej butelki!

 

tekst  Michał "WineMike" Misior

foto; Heritage

 

Komentarze

Ehhh Mike, skusiłem się i wziąłem 2... (słownie dwie) butelki wina alla Mielżyński, odsprzedam za 20 zł :), a o innych lada dzień ;), bo sa perełki w kategorii jakość/cena w kategorii jakość ...nie ma co omawiać ;)

Na które pozycje się skusiłeś? U mnie jak woda idzie Vallado, a oferta Madeiry oraz Porto w Biedronce warta jest sprawdzenia, wrócił także Moscatel de Setubal ;)

Valldao zawiodłem się, takie wino za 30 zł to żadna , powtarzam żadna rewelacja, jeśli dokładająć 5-10 zł , mogę kupić wina o niebo lepsze ( choćby cała oferta od Mocavero ), innymi słowy, za 20 zł byłoby przyzwoite, za 30 zł, szkoda kasy. Skusiłem jeszcze na Fado cena/jakość ok. ( chyba z 14 zł ) opis zgodny z Winicjatywą, przydałoby sie jakieś delikatne mięsko (http://winicjatywa.pl/2014/04/10/biedronka-swietuj-z-winami-portugalskimi-kwiecien-2013/), Lavradores de Feitoria Douro 2011 - spokojne, delikatne, do samotnego degustowania, nie wymaga potraw, cena/jakość (20 zł ) bardzo dobra. Oczywiście Rose , Fálua Monte da Serra Rosé – za tą cenę ( 10 zł ) bardzo fajne, fakt cudu w nim , nie ma , ale na taras, schłodzone za 10 zł ... Nie znam w tym momencie lepszego (świetne do kurczaka w sosie śmietanowym ze szparagami ), oraz Barbeitos Rosado 2013 d... nie urywa ;), trochę "pikantniejsze niż Monte, ale znowu jakość cena ok, bo faktem jest, że bardzo dobre Rose, które kupuję są raczej zawsze w cenach 35-42 zł ...więc raz na czas w ramach oszczędności mogę polecić ... aha i nadal wykupuje po buteleczce Porto Sandeman (20 zł, 375 ml )

Zaloguj się aby skomentować ten tekst


Zaloguj się do serwisu aby obserwować aktywność innych użytkowników i odbierać od nich wiadomości.