Winnice po mafii
|
W marcu tego roku bank Unicredit ogłosił, że zamierza wspomóc finansowo projekt sadzenia winorośli na 370 akrach ziemi niedaleko Palermo, na Sycylii, które niegdyś należały do nieżyjącego już don Michele "Il Papa" ("Papież") Greco, oskarżonego i skazanego za 78 zabójstw.
To część operacji Programma Operativo Nazionale Sicurezza, w ramach której Unia Europejska i rząd włoski planują zainwestować 1,6 biliona euro w rewitalizację winnic południa Italii: Sycylii, Kalabrii, Puglii i Kampanii.
Smaku całemu przedsięwzięciu dodaje fakt, że duża część gruntów była niegdyś własnością mafiosów.
Konfiskata mafijnej ziemi ma moc prawną. Włoskie przepisy zezwalają na jej przejęcie i wykorzystanie dla dobra społeczności. A skala przedsięwzięcia jest duża – od 1996 roku ok. 4 500 posiadłości mafijnych zostało przekształconych w kooperatywy.
Czy to działa w praktyce? W 2001 roku w miejscowości Corleone spółdzielnie zaczęły produkować anty-mafijne wino. Na etykiecie białego, Tempio del Monte Jato, pojawia się treść: „z sycylijskiej ziemi skonfiskowanej z rąk mafii” i... zdjęcie policyjnej wtyczki w szeregach rodziny.
W 2000 roku podczas Vinitaly winiarze z Centopassi, również w okolicach Corleone, pokazali film o życiu zamordowanego przez mafię dziennikarza Giuseppe 'Peppino' Impastato.
W 2009 roku przewodnik Gambero Rosso napisał, że wino pomaga zmartwychwstać ziemi przez lata wykorzystywanej przez mafię. A od 2012 roku bank Unicredit udziela pomocy w zakładaniu nowych winnic w pasie 150 km wokół Palermo.
W praktyce jednak proces transformacji jest bardzo złożony – główną trudnością jest strach.
Ciekawe co by na to wszystko powiedział "Il Papa". |
M. Greco: Zostaw pistolet. Weź Cabernet.
|
Źródła:
http://czaswina.pl
http://www.winespectator.com
http://telegraph.co.uk







